<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Fiorello.pl - Wyposażenie wnętrz, aranżacja domu, skandynawskie wnętrza, obrusy, bieżniki, filiżanki, porcelana. &#187; podróże</title>
	<atom:link href="http://blog.fiorello.pl/tag/podroze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.fiorello.pl</link>
	<description>Fiorello - Your home. Your inspiration.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Jan 2012 21:34:37 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.5</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>&#8220;Komu się dobrze żyje, temu ubywa lat&#8221;</title>
		<link>http://blog.fiorello.pl/2010/09/06/komu-sie-dobrze-zyje-temu-ubywa-lat/</link>
		<comments>http://blog.fiorello.pl/2010/09/06/komu-sie-dobrze-zyje-temu-ubywa-lat/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Sep 2010 20:41:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z szuflady]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[smakołyki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.fiorello.pl/?p=1074</guid>
		<description><![CDATA[Czas biegnie jak szalony. Ale ostatnio jakoś tak nadzwyczaj miło. Przeglądam Wasze blogi, czytam z ciekawością, ale nie miałam siły ostatnio na pisanie na fiorello. Nawet dostałam pytania, dlaczego u mnie tak cicho&#8230; No cicho. Wrześniowo. Lubię ten czas, cieszę się, że nie ma już upałów, których nie jestem fanką. Kiedy na blacie w kuchni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czas biegnie jak szalony. Ale ostatnio jakoś tak nadzwyczaj miło. Przeglądam Wasze blogi, czytam z ciekawością, ale nie miałam siły ostatnio na pisanie na fiorello. Nawet dostałam pytania, dlaczego u mnie tak cicho&#8230; No cicho. Wrześniowo. Lubię ten czas, cieszę się, że nie ma już upałów, których nie jestem fanką. Kiedy na blacie w kuchni pojawia się miód, filiżanka z herbatą paruje, pierwsza, druga, &#8230; piąta. Lubię pytania i dziwne poruszenie, w sklepie, w domu, u znajomych &#8211; czy są już grzyby??? Jedziemy??? Pierwsze wrzosy przy drodze w lesie, piknik na ławce. Tak właśnie mija mi czas. Każdą chwilę wolną od pracy staram się wykorzystać na 100%. I tak ostatnio jest zwyczajnie &#8211; idealnie.</p>
<p>Ale od początku&#8230; Zaczęło się od&#8230; księgarni. Przechodzę między regałami i czuję, że mam ochotę zerknąć na półkę z książkami o Włoszech. Karcę się i idę dalej. Myślę sobie, że nie mogę znów przeczytać książki o szukaniu domu w innym kraju, o kontemplowaniu jedzenia i życia. Znam to na pamięć. Robię obiad&#8230;znowu te myśli. Wirują wokół Włoch. Już wiem, że będzie ciężko. Ale nie zrażam się. Sobotni spacer, księgarnia po drodze. No dobrze, skoro w przyszłym roku zwiedzamy siostrę Toskanii &#8211; Umbrię, to może ta książka Marleny de Blasi wprawi mnie w fajny nastrój. Kupuję. Wychodzę przyciskając do siebie torebkę. Wiem, że te chwile będą tylko moje. Może już wieczorem przeczytam kilka stron. I czytam.</p>
<p>&#8220;Miranda dobiega siedemdziesiątki, a mężczyzna, z którym się przekomarza, ma ponad osiemdziesiąt lat, oboje zgodnie jednak przytakną, że im bardziej się starzeją, tym są młodsi, bo komu się dobrze żyje, temu ubywa lat. To umbryjska prawda, podobnie jak ta, że polentę miesza się tylko w jedną stronę. Prawda numer dwa.&#8221; Marlena de Blasi, <em>Tysiąc dni w Orvieto.</em></p>
<div id="attachment_1075" class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/09/umbria.JPG"><img class="size-full wp-image-1075" title="umbria" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/09/umbria.JPG" alt="Marlena De Blasi &quot;Tysiąc dni w Orvieto&quot;" width="500" height="400" /></a><p class="wp-caption-text">Marlena De Blasi &quot;Tysiąc dni w Orvieto&quot;</p></div>
<p>I tak mijają chwile. Czytelniczo-kuchenne popołudnia i wieczory. Kurki jednak nie są moją zasługą. Przyjechały prosto z Mazur i szybko trafiły na patelnię. Pierwszy grzybiarski dzień w lesie w moim przypadku był długim spacerem i piknikiem z herbatą z termosu i bułkami &#8211; ulubiony zestaw na świeże powietrze:-)</p>
<div id="attachment_1076" class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/09/piknik.JPG"><img class="size-full wp-image-1076" title="piknik" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/09/piknik.JPG" alt="Najprościej... najsmaczniej..." width="500" height="375" /></a><p class="wp-caption-text">Najprościej... najsmaczniej...</p></div>
<p>A żeby było jeszcze milej&#8230; na osłodę paczuszki z jabłkiem. Jeszcze nie tym, które poniżej jest na jabłonce, ale i tak paczuszki po prostu natychmiast zniknęły.</p>
<p><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/09/cake2.JPG"><img class="aligncenter size-full wp-image-1077" title="paczuszki" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/09/cake2.JPG" alt="paczuszki" width="500" height="377" /></a></p>
<p><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/09/jabłonka.JPG"><img class="aligncenter size-full wp-image-1078" title="jabłonka" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/09/jabłonka.JPG" alt="jabłonka" width="500" height="375" /></a></p>
<p>To tyle. Czas odejść od komputera i nacieszyć się szumem wiatru w ogródku. Bo komu się dobrze, żyje&#8230; zresztą końcówkę już znacie:-)</p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2010/09/06/komu-sie-dobrze-zyje-temu-ubywa-lat/" target="_blank"><img src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/plugins/add-to-facebook-plugin/facebook_share_icon.gif" alt="Share on Facebook" title="Share on Facebook" /></a><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2010/09/06/komu-sie-dobrze-zyje-temu-ubywa-lat/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.fiorello.pl/2010/09/06/komu-sie-dobrze-zyje-temu-ubywa-lat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W rytmie bocianiego klekotania&#8230;</title>
		<link>http://blog.fiorello.pl/2010/07/20/w-rytmie-bocianiego-klekotania/</link>
		<comments>http://blog.fiorello.pl/2010/07/20/w-rytmie-bocianiego-klekotania/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jul 2010 07:07:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.fiorello.pl/?p=1021</guid>
		<description><![CDATA[Mazury przywitały nas deszczem, którego teraz tak mi brakuje. Ale jak to z letnim deszczem bywa &#8211; przyszedł i poszedł pozostawiając po sobie rześkie orzeźwienie, które spodobało się szczególnie wróbelkom kąpiącym się w doniczce, bocianom klekoczącym radośnie i pewnemu burkowi, który uwielbiał wylegiwać się na ciepłym asfalcie pomiędzy jedną kałużą a drugą. Wyglądało to dość [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mazury przywitały nas deszczem, którego teraz tak mi brakuje. Ale jak to z letnim deszczem bywa &#8211; przyszedł i poszedł pozostawiając po sobie rześkie orzeźwienie, które spodobało się szczególnie wróbelkom kąpiącym się w doniczce, bocianom klekoczącym radośnie i pewnemu burkowi, który uwielbiał wylegiwać się na ciepłym asfalcie pomiędzy jedną kałużą a drugą. Wyglądało to dość dramatycznie, bo pies nie chciał zejść z wiejskiej drogi i samochody musiały hamować i jechać po trawie opryskując jednocześnie burka wielką fontanną wody. Pies był zachwycony!</p>
<p><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/07/Mazury-lato-2010.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1022" title="lato" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/07/Mazury-lato-2010.jpg" alt="lato" width="500" height="500" /></a></p>
<p>Były to bardzo beztroskie wakacje. Woda w jeziorze 26 stopni, materac delikatnie podskakujący na drobnych falach, długie, letnie wieczory z wyczekiwaniem na choćby najmniejszy powiew wiatru, jagodzianki sprzedawane na rzece &#8211; ten sam smak, co siedem lat temu, na tym samym pomoście, od tego samego chłopca&#8230; no może już wyższego i bardziej dorosłego.</p>
<p><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/07/Mazury-lato-20101.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1023" title="lato" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/07/Mazury-lato-20101.jpg" alt="lato" width="500" height="500" /></a></p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2010/07/20/w-rytmie-bocianiego-klekotania/" target="_blank"><img src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/plugins/add-to-facebook-plugin/facebook_share_icon.gif" alt="Share on Facebook" title="Share on Facebook" /></a><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2010/07/20/w-rytmie-bocianiego-klekotania/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.fiorello.pl/2010/07/20/w-rytmie-bocianiego-klekotania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacje!</title>
		<link>http://blog.fiorello.pl/2010/07/04/wakacje-3/</link>
		<comments>http://blog.fiorello.pl/2010/07/04/wakacje-3/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jul 2010 09:33:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Greengate]]></category>
		<category><![CDATA[Green Gate]]></category>
		<category><![CDATA[nadmorski klimat]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.fiorello.pl/?p=1016</guid>
		<description><![CDATA[Drodzy Czytelnicy i Klienci,
Nadszedł i dla nas czas wakacji. Wszystkie zamówienia złożone między 2  a 18 lipca będą wysłane 19 lipca. Za  wszystkie niedogodności z tym związane, serdecznie przepraszamy i  liczymy na zrozumienie  Jeszcze w lipcu będzie nowa dostawa  letnich inspiracji, a więc mamy nadzieję, że po powrocie z urlopu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1014" class="wp-caption aligncenter" style="width: 460px"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/07/Wyniki-wyszukiwania-dla-wyrażenia-fiorello2.jpg"><img class="size-full wp-image-1014" title="GreenGate" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/07/Wyniki-wyszukiwania-dla-wyrażenia-fiorello2.jpg" alt="GreenGate" width="450" height="450" /></a><p class="wp-caption-text">GreenGate</p></div>
<p><strong>Drodzy Czytelnicy i Klienci,</strong></p>
<p>Nadszedł i dla nas czas wakacji. Wszystkie zamówienia złożone między <strong>2  a 18 lipca</strong> będą wysłane <strong>19 lipca</strong>. Za  wszystkie niedogodności z tym związane, serdecznie przepraszamy i  liczymy na zrozumienie <img src="../wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" /> Jeszcze w lipcu będzie nowa dostawa  letnich inspiracji, a więc mamy nadzieję, że po powrocie z urlopu będzie  czym oko nacieszyć!</p>
<p>Jeśli podobnie jak my odpoczywacie… życzymy słodkiego, pogodnego  lenistwa, jeśli pracujecie… znajdźcie koniecznie czas na relaks i drobne  przyjemności!</p>
<div id="attachment_1015" class="wp-caption aligncenter" style="width: 460px"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/07/Wyniki-wyszukiwania-dla-wyrażenia-fiorello11.jpg"><img class="size-full wp-image-1015" title="GreenGate" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/07/Wyniki-wyszukiwania-dla-wyrażenia-fiorello11.jpg" alt="GreenGate" width="450" height="450" /></a><p class="wp-caption-text">GreenGate</p></div>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2010/07/04/wakacje-3/" target="_blank"><img src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/plugins/add-to-facebook-plugin/facebook_share_icon.gif" alt="Share on Facebook" title="Share on Facebook" /></a><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2010/07/04/wakacje-3/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.fiorello.pl/2010/07/04/wakacje-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mazurskie drogi</title>
		<link>http://blog.fiorello.pl/2010/01/03/mazurskie-drogi/</link>
		<comments>http://blog.fiorello.pl/2010/01/03/mazurskie-drogi/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 14:26:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[O nas]]></category>
		<category><![CDATA[ciekawe miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.fiorello.pl/?p=714</guid>
		<description><![CDATA[Wychodząc z mazurskiego domu, w którym spędziliśmy ostatni tydzień starego już roku, widziałam tylko szumiący las i uginające się od śniegu sosnowe gałęzie. I za każdym razem uśmiechałam się w duszy, nie mogąc uwierzyć, jak naprawdę się tu znaleźliśmy.
A historia zaczęła się w czerwcu, kiedy rodzice z przyjaciółmi pojechali na Mazury. Przypadkowo wybrane miejsce i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/01/Mazury-Sylwester-2009.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-713" title="Mazury Sylwester 2009" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/01/Mazury-Sylwester-2009.jpg" alt="Mazury Sylwester 2009" width="480" height="480" /></a>Wychodząc z mazurskiego domu, w którym spędziliśmy ostatni tydzień starego już roku, widziałam tylko szumiący las i uginające się od śniegu sosnowe gałęzie. I za każdym razem uśmiechałam się w duszy, nie mogąc uwierzyć, jak naprawdę się tu znaleźliśmy.</p>
<p>A historia zaczęła się w czerwcu, kiedy rodzice z przyjaciółmi pojechali na Mazury. Przypadkowo wybrane miejsce i czas, skręt w lewo zamiast w prawo na jedynym rozjeździe we wsi, odrobina magii i możesz znaleźć coś lub kogoś, kogo w ogóle się nie spodziewasz. Uznając, że pomylili drogę, postanowili zapytać o pensjonat kobietę, która akurat była przed domem&#8230; Na początku się nie poznały, żeby już po chwili piszczeć i krzyczeć z radości&#8230; Tak oto mama i Hania odnalazły koleżankę z podwórka! To, co działo się później zasługuje na grubą książkę, a nie post na blogu. Tak czy inaczej marzyłam od września, żeby tam pojechać. Udało się.</p>
<p><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/01/Mazury-Sylwester-20091-1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-720" title="Mazury " src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2010/01/Mazury-Sylwester-20091-1.jpg" alt="Mazury " width="480" height="480" /></a></p>
<p>Moje marzenie o zimie na Mazurach spełniło się. Tak po prostu. Życzę i Wam, aby w Nowym Roku spełniały się marzenia i żebyście znaleźli czas, aby zjechać z głównej drogi, chociaż na chwilę.</p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2010/01/03/mazurskie-drogi/" target="_blank"><img src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/plugins/add-to-facebook-plugin/facebook_share_icon.gif" alt="Share on Facebook" title="Share on Facebook" /></a><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2010/01/03/mazurskie-drogi/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.fiorello.pl/2010/01/03/mazurskie-drogi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Toskania od kuchni</title>
		<link>http://blog.fiorello.pl/2009/07/17/toskania-od-kuchni/</link>
		<comments>http://blog.fiorello.pl/2009/07/17/toskania-od-kuchni/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 12:46:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[O nas]]></category>
		<category><![CDATA[ceramika]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Toskania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.fiorello.pl/?p=414</guid>
		<description><![CDATA[Przeglądając wakacyjne zdjęcia stwierdziłam, że więcej na nich ujęć jedzenia niż nas samych. Trudno jednak nie uchwycić momentu, kiedy kelner podaje talerz przepełniony cudownymi zapachami i kolorami. Kiedy jesteśmy w innym kraju zawsze jemy albo w małych knajpkach, albo gotujemy sami. Zawsze spisujemy sobie informacje, w jaki dzień i gdzie odbywają się lokalne targi. Kupujemy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">Przeglądając wakacyjne zdjęcia stwierdziłam, że więcej na nich ujęć jedzenia niż nas samych. Trudno jednak nie uchwycić momentu, kiedy kelner podaje talerz przepełniony cudownymi zapachami i kolorami. Kiedy jesteśmy w innym kraju zawsze jemy albo w małych knajpkach, albo gotujemy sami. Zawsze spisujemy sobie informacje, w jaki dzień i gdzie odbywają się lokalne targi. Kupujemy to, na co mamy ochotę i potem eksperymentujemy w kuchni. Gdy wychodzimy, żeby coś zjeść, wybieramy miejsce, które na pierwszy rzut oka jest przyjemne, w którym widać śmiejących się ludzi przy stołach, albo takie, skąd można podziwiać piękne widoki. Podczas tego pobytu w Toskanii szczególnie zapamiętałam trattorię w Montepulciano, oddzieloną od głównego szlaku turystycznego grubym murem. Prowadziła do tego miejsca zacieniona droga zakończona trzema schodkami. Dalej rozciągał się już tylko bajeczny widok na południową Toskanię.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5225food.jpg"><img class="size-full wp-image-415" title="img_5225food" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5225food.jpg" alt="" width="500" height="353" /></a></p>
<p style="text-align: left;">To był dopiero początek naszego pobytu, ale pamiętam, że tamtego dnia, kiedy poczułam smak <em>pecorino &#8211; </em>pysznego, owczego sera uznałam, że będzie to najlepszy dzień naszych wakacji i nic pyszniejszego nie może mi się przytrafić. Oczywiście myliłam się, chociaż trattoria była rzeczywiście szczególna i bardzo mile będę ją zawsze wspominać.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5295food.jpg"><img class="size-medium wp-image-416  aligncenter" title="img_5295food" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5295food-183x275.jpg" alt="" width="183" height="275" /></a></p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: left;">Drugą, niezapomnianą wyprawą kulinarną była wycieczka do wschodniej Toskanii, do Casentino. Postanowiliśmy pojechać tam wcześnie rano i po drodze zwiedzić jeszcze Arezzo. O zgrozo!! Z daleka od tego miasta. Oczywiście to moje subiektywne odczucia, ale naprawdę wszelkie uroki i zachwyty nad katedrą przesłonił mi okropny smród, kurz i wszędobylskie spaliny. Miasto mojego ulubionego Petrarki szybko rozwiało romantyczne wyobrażenia. Po 2 godzinach zwiedzania uciekliśmy, by skierować się na północ do mniej znanej Toskanii &#8211; Casentino. Byliśmy już trochę głodni, więc Tomek zaproponował, byśmy zatrzymali się w miasteczku Poppi. Już na początku zobaczyliśmy bruschetterię, która przypadła nam do gustu, więc postanowiliśmy najpierw coś zjeść, a potem pospacerować po mieście. To był strzał w dziesiątkę. Miejsce okazało się bardzo sympatyczne, jedzenie było doskonałe, a ceramika, na jakiej nam je podano absolutnie mnie zachwyciła. Udało mi się odszukać nawet miejsce, w którym jest wyrabiana, ale obiecałam sobie, że jeszcze kiedyś tam wrócimy i może wtedy &#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5286food.jpg"><img class="size-full wp-image-417" title="img_5286food" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5286food.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5287food.jpg"><img class="size-full wp-image-418" title="img_5287food" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5287food.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5291food.jpg"><img class="size-full wp-image-419" title="img_5291food" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5291food.jpg" alt="" width="500" height="502" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Samo Poppi też zasługuje na wzmiankę. To bardzo ładne miasteczko z pięknym zamkiem na szczycie. Widok z murów sprawia, ze zaczynasz się zastanawiać, dlaczego nie możesz mieć podobnego. Natomiast Casentino, to rzeczywiście &#8220;mniej znana Toskania&#8221;, jak sugeruje przewodnik. Skupiliśmy się na jej zachodniej części, wracając do domu prze Pratomagno &#8211; masyw, który stanowi granicę Casentino. Bardzo górzysty teren z przelotowymi, prawie opuszczonymi miasteczkami, drogami, które pną się serpentynami wśród stromych zboczy. Pozostawia po sobie jednak niesamowite wrażenie. Czułam się tam, jak na końcu świata, przez cały czas zastanawiając się, jak ludzie tam żyją. Najbardziej utkwiły mi chyba hortensje z przydomowych ogródków. Takiej ferii barw i olbrzymich kwiatów nie widziałam jeszcze w żadnym innym miejscu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5392food.jpg"><img class="size-full wp-image-420" title="img_5392food" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5392food.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5396food.jpg"><img class="size-full wp-image-421" title="img_5396food" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_5396food.jpg" alt="" width="500" height="379" /></a></p>
<p style="text-align: left;">A te 2 zdjęcia powyżej, to już Tomkowe zmagania z kuchnią &#8230; pyszne i lekkie przekąski w ciągu dnia <img src='http://blog.fiorello.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Miłego weekendu!</strong></p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2009/07/17/toskania-od-kuchni/" target="_blank"><img src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/plugins/add-to-facebook-plugin/facebook_share_icon.gif" alt="Share on Facebook" title="Share on Facebook" /></a><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2009/07/17/toskania-od-kuchni/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.fiorello.pl/2009/07/17/toskania-od-kuchni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smaki Skandynawii</title>
		<link>http://blog.fiorello.pl/2008/08/06/smaki-skandynawii/</link>
		<comments>http://blog.fiorello.pl/2008/08/06/smaki-skandynawii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Aug 2008 09:23:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[O nas]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.fiorello.pl/?p=207</guid>
		<description><![CDATA[W zeszłym tygodniu, 31 lipca zorganizowaliśmy w naszej firmie wieczorne spotkanie pod hasłem &#8220;Smaki Skandynawii&#8221;. Zorganizowaliśmy je dość spontanicznie, choć na samo wydarzenie zbiegło się kilka istotnych szczegółów. Przede wszystkim wiele osób chciało nas odwiedzić w nowej siedzibie, porozmawiać, zobaczyć na żywo nasze produkty. Było to naprawdę miłe doświadczenie, podczas którego opowiedzieliśmy, jak powstało Fiorello [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W zeszłym tygodniu, 31 lipca zorganizowaliśmy w naszej firmie wieczorne spotkanie pod hasłem <strong>&#8220;Smaki Skandynawii&#8221;</strong>. Zorganizowaliśmy je dość spontanicznie, choć na samo wydarzenie zbiegło się kilka istotnych szczegółów. Przede wszystkim wiele osób chciało nas odwiedzić w nowej siedzibie, porozmawiać, zobaczyć na żywo nasze produkty. Było to naprawdę miłe doświadczenie, podczas którego opowiedzieliśmy, jak powstało Fiorello i dlaczego tak bardzo spodobało nam się skandynawskie życie. Spotkanie było też okazją do przypomnienia sobie naszej wspaniałej podróży do Norwegii. Okazało się też, że podczas spotkania ujawniło się kilku miłośników tego pięknego kraju. Mieliśmy więc okazję wymienić się doświadczeniami, pośmiać z zabawnych sytuacji, które przydarzyły nam się daleko od domu, a przede wszystkim powspominać.</p>
<p>Jeszcze raz dziękuję Wam za piękne kwiaty, które jak zauważyła Ania, bardzo pasowały do mojej sukienki. Dziękuję też za wiele ciepłych słów i pozytywnych opinii na temat naszych produktów. Niezmiernie się cieszę, że wspólnie spędzony wieczór uznaliście za udany.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia41.jpg"><img class="size-full wp-image-209" title="norwegia41" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia41.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: center;">Kafejka przy drodze. Patriotyzm w najdrobniejszych szczegółach.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia3.jpg"><img class="size-full wp-image-210" title="norwegia3" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia3.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Jezioro przy moim ulubionym campingu, Sanden. Jak mówi legenda, w tych wodach grasuje potwór Selma, na szczęście okazał się dla nas bardzo łaskawy i pozwolił cieszyć się urokami okolicy. Pamiętam jeszcze właścicieli tego campingu i ich dwójkę wspaniałych dzieci. Wszyscy mieli blond włosy i za każdym razem, kiedy ich widzieliśmy uśmiechali się i machali do nas ze swojego ślicznego domku.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia5.jpg"><img class="size-full wp-image-211" title="norwegia5" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia5.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Ulubione miejsce Tomka, zdjęcie też. Łączą się tam 3 fiordy, a nad ich brzegiem znajduje się bardzo przyjemne miasteczko. Czas wolny można spędzić na podziwianiu przepięknych widoków.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia7.jpg"><img class="size-full wp-image-212" title="norwegia7" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia7.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Bergen &#8211; targ rybny. Przez większą część roku pada tam deszcz. Choć przez cały wyjazd pogodę mieliśmy wręcz nienaturalnie piękną, Bergen przywitało nas deszczową, mglistą i wietrzną aurą. Nie przeszkodziło mi to jednak dostrzec uroków miasta i portu. Kanapki na zdjęciu, zrobione z najświeższych owoców morza, były ogromne, kolorowe i pyszne!! Co ciekawe na targu pracuje mnóstwo Włochów. W takim klimacie dość niezwykle było ich zobaczyć, chociaż z drugiej strony sama trochę do tej mieszanki pasowałam, w końcu absolwentka Filologii Włoskiej totalnie zafascynowana krajami Północy to mieszanka trochę egzotyczna. W każdym razie czułam się tam dosyć swojsko.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia8.jpg"><img class="size-full wp-image-213" title="norwegia8" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia8.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Powrót z Bergen &#8230; podczas deszczowej pogody chmury schodzą bardzo nisko. Z jednej strony ładnie to wyglądało, z drugiej było dość przerażające, kiedy taka chmura &#8220;usadowiła się&#8221; w tunelu, przez który akurat przejeżdżaliśmy.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia6.jpg"><img class="size-full wp-image-214" title="norwegia6" src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/uploads/2008/08/norwegia6.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Wiele domów wykorzystuje trawę na dachu jako izolację. Mają nawet specjalne systemy nawadniające, takie same, jakie montuje się na trawnikach w ogrodach. Zachwycająca eksplozja zieleni i świeżości!</p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2008/08/06/smaki-skandynawii/" target="_blank"><img src="http://blog.fiorello.pl/wp-content/plugins/add-to-facebook-plugin/facebook_share_icon.gif" alt="Share on Facebook" title="Share on Facebook" /></a><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.fiorello.pl/2008/08/06/smaki-skandynawii/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.fiorello.pl/2008/08/06/smaki-skandynawii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

