Blog Fiorello
Sklep fiorello.pl

Groszki wczoraj i dziś…

25.11.2010

Pod ostatnim postem Migdałowa napisała, że zakochała się w 100% w groszkach na porcelanie marki Green Gate. Pojawiają się one praktycznie w każdej kolekcji tej firmy. Ja też je bardzo lubię. Groszkowe kubeczki, które stoją na półce w jadalni wyglądają tak wesoło. Jednak ta miłość Migdałowej do groszków przypomniała mi o czymś, co już niestety dawno za mną. Czy pamiętacie jeszcze fartuszki szkolne w obowiązkowym kolorze granatowym? Jakość tego materiału była raczej kiepska, ale ja bardzo lubiłam mój skromny fartuszek. Podobała mi się szczególnie kieszonka naszyta z przodu, do której chowałam coś malutkiego i ulubionego, aby milej minął mi dzień w szkole. Nawet wtedy, w latach osiemdziesiątych fartuszki choć prawie jednakowe, niejednokrotnie przełamywane były jakimiś drobiazgami, które sprawiały, że mała uczennica mogła czuć się w nim wyjątkowo. I właśnie dzięki Migdałowej, przypomniał mi się fartuszek koleżanki z doszytymi do ramion falbankami w białe groszki! Co to była za odmiana! Co za widok:-) Tak niewiele, a tak cieszyło oko.

Dziś na fiorello pojawiły się nowe groszkowe produkty, które dzięki Migdałowej nie tylko cieszą swoją słodkością, ale przede wszystkim przypominają mi stare, dobre, szkolne czasy. Dziękuję Ci!

Groszki


Komentarze: 3 do “Groszki wczoraj i dziś…”

  1. ika
    25.11.2010, 20:44

    Oczywiście, że pamiętam mój mundurek, mój też się wyróżniał bo miał haftowany kołnierzyk :) a groszki są bardzo sympatyczne i takie vintage ;)


  2. Migdalowa
    25.11.2010, 21:32

    zaczerwienilam sie z zaklopotania…wszak -ja migdalowa:)Jejku te fartuszki…to ja dziekuje Ci za takie wspomnienia…ja bardzo, ale to bardzo chcialam miec taki stylonowy fartuszek,ale moja Mama estetka szyla mi na miare u krawcowej- mundurki.Sliczne byly z dopinanymi kolnierzykami szydelkowymi,ale to nie byly te ,ktore chcialam miec…ot zycie…z fartuszkami kojarzy mi sie stolowkowe jedzenie i to, ze nigdzie tak nie smakowal rosol i placki ziemniaczane jak na szkolnej jadlodajni:)
    Cieplo Cie sciskam…a groszki urzekaja


  3. Liska
    26.11.2010, 00:26

    Groszki są ponadczasowe. Ja też mam do nich słabość. Serdeczności, Aniu.


Skomentuj


Spam Protection by WP-SpamFree Plugin