Blog Fiorello
Sklep fiorello.pl

Wakacje w Toskanii, czyli pierwsze godziny w gaju oliwnym

14.07.2009

Koniec asfaltu. Okiennice w domach zamknięte. Czarny pies na wycieraczce patrzy na nas bez specjalnego zainteresowania. Jedziemy dalej, to jeszcze nie jest cel naszej podróży. Jeszcze 5 km wijącą się, żwirową drogą skrytą wśród dębów. Zakręt i kolejny – ojej jaka przepaść. Jeden podjazd, stromy zjazd i brama. Jesteśmy w posiadłości Ensoli w Toskanii. My, kilka domów, kolorowe jaszczurki i ani jednego człowieka. Przyjadą później. Na razie mamy to wzgórze tylko dla siebie.

Pamiętam, gdy byłam w liceum, zawsze przerażało nas pytanie naszej nauczycielki od języka włoskiego “Chi vuole rispondere?” Kto chce odpowiadać? Oczywiście nie chciał nikt. Wszyscy uciekaliśmy wzrokiem, przeglądaliśmy zeszyt i w duchu modliliśmy się, żeby tym razem padło na kogoś innego. Zabawne. Dziś wykorzystuję każdą okazję by porozmawiać po włosku, nacieszyć się dźwiękiem i gestami. Może to przychodzi, gdy ma się już pewność, gdy wierzy się w swoje możliwości. Jedno jest pewne, po latach kolejne osoby, które się uczą nadal mają opory przed mówieniem. Tak już chyba jest, choć tym razem, to ja stoję przed uczniami, próbując nawiązać z nimi rozmowę.

Już pierwszego dnia poznaliśmy Antonellę, żywiołową Włoszkę pędzącą przez wzgórza Chianti swoją wysłużoną Pandą. Codziennie dopytywała się, czy niczego nam nie brak, przywoziła pyszne cornetti na śniadanie, a jej pomarańczowa koszulka tylko migała nam wśród drzewek oliwnych. Mieszkała w Raddzie, prześlicznym miasteczku, do którego jeździliśmy po smakołyki na kolację. Z Raddy oprócz pięknych zakątków i uliczek, najbardziej pamiętam śpiewającego kasjera. Na każdym kroku życie we Włoszech toczy się inaczej. Ludzie się cieszą i nie przejmują, ławka przed domem jest ich miejscem na ziemi, a plotki z sąsiadami to główny punkt programu każdego, słonecznego dnia.

Na dziś tyle wspomnień, kolejne już wkrótce.


1 komentarz do “Wakacje w Toskanii, czyli pierwsze godziny w gaju oliwnym”

  1. Agnieszka (Pikinini)
    14.07.2009, 17:42

    Oj, takie wspomnienia i zdjęcia powodują, że najchętniej od razu bym się spakowała i ruszyła w świat:) Toskania jest piękna!


Skomentuj


Spam Protection by WP-SpamFree Plugin