Nadszedł czas rozwiązania konkursu. Nasze rozmowy przy piernikach i herbacie, tak naprawdę wszystko skomplikowały:-) A wyglądało to mniej więcej tak:
- O! To zdjęcie mi się podoba! Co myślisz?
- Tak, śliczne!
- Albo, wiesz, to też jest piękne.
- To może wybierzemy to?
- Zdecyduj, nie wiem.
- No ale trzeba coś ustalić.
- Na tym jest taki nastrój…
- No ale za to na tym, właściwie tylko mały akcent, a wszystko jasne. Dla mnie super!
O rany! Dziewczyny, uśmiałam się przy tym wyborze, a z drugiej stronie czuję się strasznie, bo podobają mi się wszystkie. Dlatego uważam, że Candy z losowaniem jest znacznie prostsze. No dobrze, ale do rzeczy. Najpierw I miejsce i wyjaśnienie, a potem powiem, co nam się jeszcze podobało bardzo, bardzo, bardzo:-)
Nagrodę wygrała….. Tatatattaaaaa… Iza! Gratuluję serdecznie:-) Nadesłała zdjęcia praktycznie na sam koniec, a jednak… Dlaczego taki wybór? Przede wszystkim spodobała nam się dekoracja nad stołem – kalendarz adwentowy. Są na nim moje ulubione czerwienie, a do tego krateczka i kropki, które uwielbiam od lat, i co pewnie widać w sklepie fiorello;-) Poza tym doceniłyśmy to, ile Iza włożyła pracy w oklejanie pudełek po zapałkach. No i to, co najważniejsze… chatka z piernika ze spływającym lukrem i cukierkami, jak dachówki… ośnieżony dach przypomniał mi jedne z najlepszych wakacji zimowych, które spędziliśmy w Czechach. A właściwie to był ten rok, kiedy Czechosłowacja podzieliła się na Czechy i Słowację. Było tam naprawdę zimno i zimowo! Okazało się, że dom w którym mieszkaliśmy jeszcze nie był do końca wyremontowany. Rodzice pozawieszali nam koce w oknach, żeby było cieplej. Nikt nie narzekał, bo dzieciarni było tyle, że nie zwracaliśmy w ogóle uwagi na zimno, tylko bawiliśmy się w najlepsze! A wspólne śpiewy przy gitarze rozgrzewały nas najlepiej!
A oto fotki, które wzbudziły tyle entuzjazmu i wspomnień:



Izo, prześlij koniecznie swój adres wraz z numerem telefonu. Kurier dostarczy Tobie paczkę na początku przyszłego tygodnia:-)
A teraz koniecznie muszę wspomnieć o pozostałych uczestniczkach konkursu. Serdecznie wam dziękuję. Mogę już powiedzieć, że zakochałam się w ozdobach choinkowych Agaty. Gratuluję talentu! Są przepiękne!
Ewo, twoje zdjęcie kubka z biało-czerwonym sznureczkiem to właśnie to zdjęcie, o którym duuużo mówiłyśmy podczas spotkania. Zwykły kubek, kawałek sznurka i tylko święta do głowy przychodzą. Mandarynkowy świecznik jest wspaniały!
Doroto, buciki synka wykorzystane jako świeczniki. Mój synek ma takie czerwone, w przyszłym roku będę musiała pomyśleć, gdzie je postawić na święta.
Paulo, dziękuję za ciepło, które pokazujesz na zdjęciu.
Nati, bohaterko! Kiedy ty znajdujesz czas na szycie takich fajnych ozdób i zabawek? Czy ty już od wiosny je szyjesz??
Elu, Twoje sowy miały też wśród nas wielbicielkę! Są naprawdę urocze.
Kaju, czy na ostatnim zdjęciu pada śnieg:-) Urocze miasteczko. Mam nadzieję, że będzie dobrą wróżbą i śnieg spadnie w Wigilię!
Iko, chętnie bym usiadła przy tym miłym stoliku? Znajdzie się dla mnie jakiś kubeczek, na przykład z pyszna kawką? Albo czekoladą?!
Dziewczyny, mam dla Was wszystkich jeszcze mały drobiazg. Każdej z Was prześlę mailowo 15% kod rabatowy na zakupy w sklepie fiorello. Kto wie, może kiedyś się przyda.
Dziewczyny, dziękuję, że podzieliłyście się swoimi świątecznymi dekoracjami. W tym roku u mnie w domu jeszcze jakoś mało dekoracji, a to za sprawą tego oto malucha, który wypełnia mi każdą wolną chwilę:-) W niedzielę, tradycyjnie jedziemy już po choinkę dużą grupą. Nie mogę się doczekać zapachu świerku w domu. Kartoniki z bombkami już czekają i czas na dekorowanie domu po prostu będzie musiał się znaleźć!

Share on Facebook