Blog Fiorello
Sklep fiorello.pl

Listopadowe szaro-bure dni

25.11.2014

Cześć,

Nie pytam, jak się macie, bo pewnie większość średnio w tej aurze za oknem. Ktoś powróciłby chętnie na letni pomost, ktoś inny do kwiecistego ogródka, a jeszcze ktoś chętnie położyłby się na rozgrzanej plaży. Wcale się nie dziwię. Szaruga za oknem nie nastraja optymistycznie, ale trzeba sobie radzić.

Czuję już powolutku nadchodzącą magię świąt. Czas oczekiwania powoli wypełniam sobie różnymi przyjemnościami. Zimowy wieniec wisi na drzwiach, dekoracja iglasto-wrzosowa cieszy oko przed domem, świeczki rozświetlają nam ranki i wieczory, a herbata i kawałek sernika pozwalają przeczekać najgorsze.

Dziś zaszyłam się na chwilę w Cafe Weranda. Dekoracje zmienione na zimowe, więc bardzo przytulnie jadło się w niej późne śniadanie. Odwiedził mnie nawet pierwszy św.Mikołaj, a właściwie uśmiechnięta Mikołajka. Wracam naładowana pozytywną energią, wyposażona w uroczy słoik i herbatę o wdzięcznej nazwie “Opowieść Wigilijna”. Jestem gotowa zmierzyć się z ostatnimi dniami ponurego listopada, czekać i mieć nadzieję na odrobinę bieli w grudniu.

A Wy?

Buźka,

Ania

listopad4

listopad3

listopad2


Wyprzedaż zimowej porcelany GreenGate właśnie ruszyła!

20.11.2014

Witajcie,

Mam dla Was niespodziankę… zimowe wzory porcelany GreenGate znajdziecie teraz w obniżonych cenach.

Mam nadzieję, że będzie to miła okazja do powiększenia Waszych kolekcji na półeczkach lub podarowania kubeczka lub czajnika mamie czy przyjaciółce pod choinkę.

Swoją drogą ciekawa jestem, które wzory podobają się Wam najbardziej

i czy w Waszych domach w grudniu będzie panowała biel, czerwień czy szarości.

Pozdrawiam Was gorąco w ten szaro-bury dzień i zmykam po kawałek ciasta czekoladowego na poprawę nastroju;-)

Ania

zestaw_alba_red

zestaw_grey


Bębenki Green Gate

07.11.2014

Witajcie!

Bardzo spodobały mi się już w poprzednim sezonie, dlatego gdy zobaczyłam je latem w katalogu, od razu zamówiłam pełną gamę. Urocze, metalowe bębenki z zawieszką sprawdzą się jako ozdoba domu i świątecznego drzewka. I co najlepsze… z pewnością się nie stłuką!

Sophievintage005_web

TINdrusta0124_webTINdrusta8324_webTINdrumcoc1024_web

Czeka mnie pracowity, ale miły weekend. Za kilka dni pojawią się u nas ciekawe pomysły na prezenty świąteczne. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu;-)

A tymczasem życzę Wam miłego, dłuuuuuuuugiego weekendu!

Ania


Z mojego kredensu… czajnik Green Gate szuka nowego właściciela:-)

17.10.2014

grey2

Witajcie,

Mam dziś dla Was coś z mojego kredensu. Czy znajdzie nowego właściciela?

Czajnik ceramiczny Audrey Grey o  pojemności 1 litra. Uroczy, zgrabny, bielusieńki z szarymi motywami. Czajnik służył mi sporadycznie, może z 4 razy. Jest czyściutki, bez śladów użytkowania. No i teraz najważniejsze. Cena w sklepie 139zł, a ja proponuję go za 95zł!

Jeśli macie na niego ochotę, zostawcie komentarz i napiszcie do mnie na fiorello@fiorello.pl by ustalić szczegóły.

Pozdrawiam Was ciepło,

Ania

grey3


Jesienny placek orkiszowo-marchewkowy

04.10.2014

Witajcie,

W naszym małym ogródku, który ma przed domem może z 40 metrów, a z tyłu, za domem ze 100-150 metrów wszystko zaczyna się przebarwiać. Ostatnio ktoś powiedział, że mamy taki dziki ogródek. Właściwie, czemu się z tym nie zgodzić? Nie odbieram tego źle, bo wszystko zależy od tego, jak kto go widzi. “Dziki” według ostatniej opinii chyba dlatego, że nie jest skrojony na miarę, że zamiast ubóstwianych przez wielu równych tujek, u nas znajdziesz prawdziwy, tajemniczy zakątek. Lubię go szczególnie jesienią. Mamy 2 drzewa liściaste, magnolię i śliwę, a po murach pną się bluszcze wszelkiej maści. Iglaki też znalazły swoje miejsce, szczególnie po to, żeby cieszyć nasze oczy zielenią w zimie lub zamieniać się w ośnieżone kule, gdy pada śnieg.

Zwisają więc sobie tu i ówdzie kolorowe liście winobluszczu. Kosmos, turki, kocimiętka i inne wiejskie kwiaty cieszą swoją barwą, gdy przychodzi ich czas. Hortensje bukietowe pięknie zaczęły się rozrastać. Tak, żeby zmieściło się w tej naszej dziczy miejsce na kilka krzaczków poziomek. I tyle.

A może aż tyle, gdy promienie słoneczne tak pięknie tańczą, przebijając się przez korony drzew? Zdecydowanie miło jest wtedy usiąść pod drzewem z kawałkiem pysznego ciasta. Marchewkowe piekę od dawna, ale dopiero ostatnio zaczęłam próbować różnych mąk. Orkiszowe ciasto jest pyszne. Oryginalny przepis znalazłam na blogu Smacznej Pyzy, a poniżej moja mała modyfikacja. Wychodzi idealnie.

Jesienny placek orkiszowo-marchewkowy

Składniki suche:

300 g cukru (daję brązowy)

300 g mąki orkiszowej

1,5 łyżeczki sody oczyszczonej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżeczki cynamonu

1/4 łyżeczki soli

Składniki mokre:

3 jajka

1 szklanka oleju roślinnego

2 duże marchwie

1 łyżeczka soku z cytryny

1. Mieszamy wszystkie składniki suche.

2. Następnie dodajemy składniki mokre.

3. Marchew trzemy na tarce o drobnych oczkach i dodajemy do reszty składników. Mieszamy wszystko.

4. Wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 45 minut.

Ciasto wychodzi pyszne i jest wilgotne przez kilka dni. Można dodać do niego rodzynki, żurawinę i orzechy a potem zrobić polewę na wierzch.

Ja zrobiłam bez dodatków, a po wystudzeniu posypałam cukrem pudrem.

Smacznego!

cc2

cc1

cc3

cc

cc4

Dobrego, słonecznego weekendu!

Ania


O tym, jak odczarować przedszkole…

08.09.2014

Haloo, halooo, jesteście?

Ojojoj… co za czas nas dopadł… przedszkolny…

Jeśli zaprowadzaliście dziecko do przedszkola, teraz, wczoraj, 5, 10, 25 czy 30 lat temu,

z pewnością wiecie o czym mówię.

Nic się nie zmieniło w tej kwestii… dzieci tęskniły i tęsknić będą

i możemy tylko robić wszystko, co w naszej mocy, aby początek nie był taki zły, jak go widzą i piszą.

Niedzielne popołudnie i poniedziałkowy poranek były zwyczajnie koszmarne. Mały Przytulas wtulił się we mnie i powtarzał w kółko to samo.

Przemiła Pani Danusia, która mi dziś przekazała uśmiechniętego synka o godzinie 12.45 zapewniła, że płakał tylko na początku,

a później już nawet o mnie nie pytał. Późniejsze opowieści o super, przedszkolnym ogródku tylko mnie utwierdziły w tym, że chyba jednak było ciut lepiej.

Aby odczarować troszkę przedszkole, pokazać Adasiowi, jakie to fajne miejsce, postanowiłam upiec z nim na jutro jesienne ciasteczka w kształcie grzybków i wiewiórek. Wyszło grubo ponad 50:-) Zabawę mieliśmy świetną. Do tego jeszcze napisałam bajkę o Pani Wiewiórce i jej dzielnym pomocniku Panu Grzybku.

Mam nadzieję, że taka mała niespodzianka, przełamie trudności, doda otuchy i że będzie tylko lepiej…

Trzymajcie proszę kciuki!

ciasteczka2

ciasteczka1

ciasteczka3

Przepis na ciasteczka znajdziecie w książeczce dla dzieci “Zuzia uczy się piec” Schneider Liane, wyd. Media Rodzina.

Puszkę Nyhavn GreenGate pewnie już kojarzycie. Znajdziecie ją tutaj.

Do następnego razu!

Cmok!


Taśmy, wstążeczki w barwach jesiennej kolekcji GreenGate.

04.09.2014

Cześć,

Słoneczny wrzesień to niesamowita pora roku. Już nie lato i jeszcze nie jesień. Jakieś takie zawieszenie. W tym roku, czuję się jednak trochę dziwnie. Synek poszedł do przedszkola, wszyscy to przeżywamy. Sama nie wiem, cieszyć się, czy nie. Na razie bardzo mi trudno, widząc podkówkę na jego buzi od rana.

Od rana ładuję baterie słonkiem, które przebija się przez liście w naszym ogrodzie. Coraz więcej ich na trawie i tarasie. Wkrótce grabie pójdą w ruch.

Zapraszam Was na kilka porannych fotek…

sept1

sept.2

sept9

sept5

sept6

sept7

Ściskam Was,

Ania


Outlet poduszkowy Green Gate i Clayre&Eef!

26.08.2014

Witajcie,

Mam dziś dla Was kilka poduszek w super cenach. Jeśli coś Was zainteresuje, zostawcie proszę komentarz i napiszcie do mnie maila na fiorello@fiorello.pl.

Zapraszam:-)

1.  Poszewka Bambi GreenGate, wymiary 40×40cm. Cena regularna 99zł, nowa cena 60zł. Ostatnie 2 sztuki.

CUSbam040x04002_web2. Pikowana poszewka Asta Pink GreenGate, 40×40cm, cena regularna 79zł, nowa cena 55zł. Dostępne 3 sztuki. Sprzedane 2, została 1.

QCUast15040x04002_print

3. Pikowana poszewka Martha Green GreenGate, 40×40cm, cena regularna 95zł, nowa cena 60zł. Dostępna 1 sztuka. Sprzedana.

QCUmar35040x04002B_print

4. Poszewka Maggie Pink GreenGate, 40×40cm, cena regularna 95zł, nowa cena 55zł. Dostępna 1 sztuka. Sprzedana.

QCUmag15040x04002B_print5. Pikowana poszewka Ida Plum, GreenGate, wymiary 40×40cm. Cena regularna 115zł, nowa cena 65zł. Dostępna 1 sztuka.

QCUina74040x04002B_print6. Pikowana poszewka Peter Blue GreenGate, 40×40cm. Cena regularna 95zł, nowa cena 60zł. Dostępna 1 sztuka.

QCUpet25040x04002_print7. Pikowana poszewka Heart Clayre&Eef, 40×40cm. Cena regularna 49zł, nowa cena 29zł. Dostępne 2 sztuki.

Q089.0208. Poszewka Lavender Clayre&Eef, 40×40cm. Cena promocyjna 35zł, nowa cena 29zł. Dostępne 3 sztuki.

LP389. Pikowana poszewka GreenGate, 50×50cm. Cena regularna: 119zł, nowa cena 99zł. Dostępna 1 sztuka.

QCUcel01050x05002_web


Wpadniecie na knedle?

12.08.2014

Witajcie,

Wtorek to w moim mieście, poza piątkiem i sobotą, dzień targowy. Mamy takie miejsce, do którego zjeżdżają okoliczni rolnicy i sprzedają same pyszności. Fajna panuje tam atmosfera i zwykle jest bardzo dużo ludzi.

Dziś stragany uginały się pod śliwkami, malinami, borówkami, pomidorami, no i oczywiści pojawiły się kwiaty drugiej połowy lata. Knedle chodzą za mną od kilku dni, więc dzisiejszym celem wyprawy na targ były oczywiście śliwki. To takie proste danie, mi kojarzą się właśnie z latem i wtedy mam na nie ochotę.

Lubię je sklejać, posypywać śliwkę cukrem i potem czekać, aż wypłyną z gorącej wody. Dziś posypałam je brązowym cukrem, który błyszczał niczym bursztyn na białym talerzu. Takie może staromodne danie, ale takie właśnie ma być i już. Ot taki retro obiad:-)

Lubicie? Zapraszam:-)

knedle1

knedle

knedle3

knedle4jpg


Wielki błękit

05.08.2014

Witajcie,

Ale przerwa w pisaniu! Maj i czerwiec były dla mnie tak intensywne, że sił i czasu wystarczyło jedynie, żeby wieczorkami zaglądać do Was.

Na początku lipca chcieliśmy pojechać na wakacje. W tym roku plany były tak różne, że do ostatnich dni nie wiedzieliśmy, czy będzie to północ, południe czy może zachód. W ostatnich latach różnie udawało nam się trafić z pogodą, albo maszerować w górach, więc w tym roku moim marzeniem było, aby nacieszyć się wodą, koniecznie cudnie lazurową. Wybór padł na Grecję. Spędziliśmy 2 piękne tygodnie na Korfu, ciesząc się słońcem, błękitem morza, wspaniałą atmosferą i pysznym jedzeniem. To były zdecydowanie prawdziwe wakacje! W końcu bez pośpiechu, obowiązków… Jedyne decyzje, jakie trzeba było podejmować, to te, czy wykąpać się w morzu, basenie czy może zrobić sobie wycieczkę po wyspie. Jejku, tak by mogło być, prawda? Mieć takie zmartwienia to można!

A dziś cieszę się deszczem, który obudził mnie, stukając o parapet. Miła odmiana po upałach. Ogródek odzyskuje blask, a zieleń  stała się soczysta i świeża. Wracam na chwilę do greckich chwil… Zapraszam i Was. I już witam się na dobre!

k1

k2

k3

k4


dalej »